Co się wydarzyło w jaskini Wielka Śnieżna?

Sie 29, 2019 przez

Tragedia, jaka wydarzyła się w sierpniu w jednej z najtrudniejszych do eksploracji polskich jaskiń, wstrząsnęła opinią publiczną. Dwóch doświadczonych grotołazów nie przeżyło wyprawy, a akcja ratunkowa prowadzona przez Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe była jedną z najtrudniejszych w historii. Do dziś temat procedur i podjętych wówczas decyzji, budzi wiele emocji. Ciał grotołazów nadal nie wydobyto z jaskini.

17 sierpnia TOPR otrzymał zgłoszenie o uwięzieniu grotołazów w bardzo trudnej części Wielkiej Jaskini Śnieżnej. Dwóch mężczyzn posiadających specjalne uprawnienia i wieloletnie doświadczenie przemierzało bardzo trudny szlak jaskini, jednak kontakt z nimi urwał się. Wiadomo było, że drogę do wyjścia odcięła im woda, która zalała główny przesmyk. Ratownicy w kompletniej ciemności przeszukiwali wąskie i bardzo wilgotne korytarze Wielkiej Jaskini Śnieżnej. Pierwsze doby poszukiwania przyniosły wiele nadziei, bo jeden ze strażaków usłyszał gwizdy uwięzionych w jaskini, co oznaczało, że znajdują się bardzo blisko. Jednak trudności z przejściem ekstremalnej trudnej trasy uniemożliwiły kontynuację poszukiwań, dlatego wydano decyzję o zawróceniu ratownika.

Niestety po tygodniu dostrzeżono ciało jednego z mężczyzn, drugi najprawdopodobniej znajduje się obok niego. Wykonano zdjęcia, na których widać fragment ciała jednego z grotołazów, obok można dostrzec czerwony materiał, właśnie tego koloru kombinezon miał drugi z grotołazów. Wydostanie zwłok będzie wymagało specjalistycznych sprzętu i wielu tygodni działań, bo wąski przesmyk uniemożliwia standardowe działania. Niezbędne będzie wsparcie pirotechników, którzy będą musieli wysadzić część korytarzy, by zrobić przejście dla ratowników. Na razie nie wiadomo, kiedy te czynność się rozpoczną.

Prawdopodobną przyczyną śmierci grotołazów była hipotermia i utonięcie, bo to lodowata woda odcięła woda odcięła im drogę ucieczki z jaskini. Decyzja o zaprzestaniu akcji i przyjęciu, że drugi z grotołazów również nie żyje, spotkała się z ogromna krytyką całego środowiska polskich grotołazów. Do prokuratury wpłynęło zgłoszenie o możliwości popełnienia przestępstwa przez TOPR. Postępowanie toczy się dwutorowo, sprawdzane jest czy TOPR w należyty sposób podjął akcję pomocy grotołazom, którzy utknęli w jaskini. Ponadto weryfikowane jest czy niewykorzystanie pomocy od Grupy Ratownictwa Jaskiniowego i innych grotołazów mogło narazić uwięzionych i wpłynąć na wynik całej akcji ratunkowej. Warto zaznaczyć, że Jaskinia Wielka Śnieżna jest najdłuższą i najgłębszą jaskinią w Tatrach. Ciemne korytarzy ciągną się przez prawie 24 km i nie każde miejsce jaskini udało się do tej pory zbadać, dlatego wielu grotołazów decyduje się na wprawę właśnie w te miejsce.

Tagi:

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany.