Trzęsacz – legenda o syrenim śpiewie

Paź 31, 2013 przez

Trzęsacz

hr.icio, flickr

TRZĘSACZ – LEGENDA

Każdy, kto jako dziecko był na koloniach lub obozie może zapewnić, że mało kto słucha przewodnika, chyba że ten opowiada legendę.

Zacznijmy więc od legendy. Dawno temu, kiedy ziemie polskie były zamieszkane przez plemiona pogańskie, ludzie zajmowali się głównie rolnictwem i polowaniami, a ci mieszkający nad morzem – połowem ryb. Wierni Bałtykowi rybacy zawsze wracali z pełnymi sieciami, a wieczorami odpoczywali i zbierali siły przy akompaniamencie śpiewów pięknych córek Bałtyku – Zielenic. Ludzie chwalili dobroć boga i jego potęgę.

Był to czas, kiedy do kraju zaczęli przybywać chrześcijanie. Opowiadali o jednym Bogu, jego wspaniałomyślności i potędze. Budowali kościoły na jego cześć. Jeden z takich kościołów powstał nieopodal plemienia rybackiego, a kapłan nauczający w tym kościele był dumny z umiejscowienia świątyni ze względu na widoki roztaczające się z okien. Opowiadał jak wspaniały świat stworzył Bóg patrząc na morze.

Wieczorem kapłan usłyszał śpiew dobiegający od strony morza i nie wiedząc co to postanowił zapytać się rybaków cóż to jest. Kiedy dowiedział się, że to syreny, postanowił te stworzenia nawrócić na swoją wiarę. Polecił rybakom złapanie jednej z nich i przyprowadzenie do kościoła. Kiedy kolejny raz Zielenica zaplątała się w sieci, rybacy nie wypuścili jej tak, jak robili to dotychczas, tylko przynieśli do świątyni na brzegu morza. Ksiądz uradowany od razu rozpoczął nauki chrześcijańskie oraz ochrzcił pół-dziewczynę pół-rybę. Syrena tęskniła, płakała by ją wypuścić, ponieważ nie może żyć bez morza. Kapłan niewzruszony płaczem syreny zamknął ją w małym pokoju przy kościele. Płacz córki morza była słychać całą noc w okolicy.

Rybacy postanowili jednak pójść do świątyni i uwolnić syrenę. Niestety, było już za późno i dziewczyna z żalu umarła. Chcieli oddać ją morzu lecz kapłan stwierdził, że to chrześcijańskie stworzenie i trzeba je pochować według wiary chrześcijańskiej. Syrenę pochowano więc na przykościelnym cmentarzu. Kiedy Bałtyk dowiedział się co się stało z jego córką strasznie się rozgniewał. Wezwał fale, aby uderzając w brzeg odzyskały ciało córki. Fale biły i uderzały, ziemia się trzęsła od siły żywiołu. Wiele czasu minęło, lecz brzeg został podmyty, cmentarz i znaczną część świątyni pochłonęło morze. Pobliska wioska od wstrząsów wywołanych falami została nazwana Trzęsaczem. Pomimo upływu czasu bóg mórz nie zaprzestał zemsty. Dalej uderza w brzeg, przy którym stoją ruiny kościoła, i będzie robił to tak długo, aż ruiny i pamięć o kościele nie znikną na zawsze. Syren także już nie słychać, nie ufają już ludziom i boją się o swe życie.

atrakcje Trzęsacza

Mariusz_Kucharczyk, flickr

TRZĘSACZ – HISTORIA

Pierwsze wzmianki o Trzęsaczu pochodzą z 1331 roku. Ówczesni osadnicy mieszkający na tym terenie zajmowali się rolnictwem oraz, z uwagi na bliskie położenie morza, rybactwem. Trzęsacz w całej swej historii miał również kilku właścicieli. Jednym z nich był Heinrich von Knutt, który zarządzał osadą w XV wieku, a następnie rody Flemmingów, Kleistów i Puttkamerów. W 1896 roku wieś zaczęła rozwijać gospodarkę za sprawą linii Gryfickiej Kolei Wąskotorowej, posiadającej łącznie 175,6 km torów. Współcześnie działa jedynie jedna linia mająca długość 39,5 km, łącząca Gryfice, Trzęsacz, Rewal, Śliwin, Niechorze i Pogorzelice.

Trzęsacz nazywany był w historii Tom Have/Thom Have,a także, w XIX wieku – Hoff.

Trzęsacz - ruiny

Mariusz_Kucharczyk, flickr

TRZĘSACZ – WSPÓŁCZEŚNIE

Trzęsacz jest miejscowością wypoczynkową leżącą tuż nad Morzem Bałtyckim, w województwie zachodniopomorskim, w gminie Rewal. Znajduje się tu kąpielisko morskie umiejscowione na brzegu klifowym.

ZABYTKI i ATRAKCJE

W Trzęsaczu znajduje się znany z legend zabytkowy kościół gotycki, a gwoli ścisłości – jego ruina. Kościół ten, znany także jako kościół na klifie, powstał około 1250 roku, i zbudowany był na samym środku wsi, około 2 km od brzegu. Z początku był to kościół katolicki, jednak z czasem stał się ewangelickim. Procesy abrazyjne powstałe w wyniku bliskiego położenia od morza spowodowały, że fale nieustannie podmywały brzeg, przybliżając tym samym kościół do morza. Już w 1750 roku odległość ta wynosiła jedynie 58 metrów. W 1874 roku została tam przeprowadzona ostatnia msza, po czym wszelkie wyposażenie kościoła przetransportowano do katedry w Kamieniu Pomorskim. W 1901 roku runęła pierwsza ściana – północna. Ostatni raz osunięcie miało miejsce w 1994 roku. Do dziś przetrwała tylko ściana południowa kościoła, która dostępna jest do zwiedzania dla turystów.

Oprócz ruin kościoła możemy skorzystać z kąpieliska, która rozciąga się na 200 m linii brzegowej. Możemy tam także pochodzić po czystej plaży i poczuć piasek między palcami. Nie od dziś wiadomo, że chodzenie boso po piasku wpływa korzystnie na nasze stawy.

Same ruiny, plażę i nasze rodzime Morze Bałtyckie oglądać możemy stojąc na wybudowanej w 2009 roku platformie widokowej, znajdującej się 20 m. n.p.m. Stąd też możemy właśnie zejść na plaże po schodach. Cała konstrukcja wykonana jest ze stali i żelbetu, co czyni ją bezpieczną i odporną na warunki atmosferyczne.

Jeśli znudzą nam się widoki, możemy odwiedzić pochodzący z XVIII wieku park dworski wraz z zabytkowymi lipami drobnolistnymi i pałacem zbudowanym przez Von Flemmingów, przejechać się kolejką wąskotorową (do Gryfic i Pogorzelicy), pojeździć konno na terenie stadniny czy też, dla odważnych, spróbować paralotniarstwa. Warto nadmienić, że to właśnie do Trzęsacza zjeżdżają się miłośnicy paralotniarstwa z Polski i zza granicy. Dla wielbicieli dźwięków gitary, na przełomie maja i czerwca odbywa się coroczny Międzynarodowy Festiwal Muzyki Gitarowej, będący prestiżową imprezą odwiedzaną przez muzyków z całego świata. Możemy tam spróbować swoich sił w konkursie gitarowym, warsztatach i prelekcjach. Sam festiwal odbywa się w neogotyckim kościele ps. Miłosierdzia Bożego.

Miłośnicy turystyki pieszej również znajdą coś dla siebie, gdyż przez Trzęsacz przebiegają dwa szlaki:

  • niebieski znakowany Szlak Pobrzeża Rewalskiego, o długości 12,80 km,biegnący przez Pobierowo, Gostyń, Dreżewo i Trzęsacz,
  • czerwony znakowany Szlak Nadmorski im. Czesława Piskorskiego (część Europejskiego Szlaku Dalekobieżnego E-9), o łącznej długości 377,8 km

TRZĘSACZ – GASTRONOMIA

W okresie letnim działa wiele punktów gastronomicznych, więc żaden turysta nie powinien cierpieć na głód.

TRZĘSACZ – NOCLEGI

Każdy turysta będzie miał możliwość wyboru noclegu w pensjonatach, domkach letniskowych czy ośrodkach wypoczynkowych, wiele z nich położonych w bliskiej odległości od morza.

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *