Pomysł na zimę – morsy w natarciu!

Mar 6, 2015 przez

morsowanie

Andrey Papko, flickr.com

Zimowa kąpiel w lodowatej wodzie staje się z każdym rokiem dobrym pomysłem spędzania czasu dla coraz większej liczby Polaków.

Na rosnącym zainteresowaniu „morsowaniem się” zaczynają korzystać popularne letnie miejscowości turystyczne, które organizując zloty Morsów przyciągają do wspólnej zabawy nowych uczestników z innych regionów kraju, a także turystów chcących z bliska przyjrzeć się śmiałkom. A co ważne dla tych miejscowości, imprezy tego typu odbywają się w tzw. martwym sezonie, kiedy wyjątkowo mało jest chętnych do wyjazdów nad wodę.

Luty był miesiącem, w którym szczególnie dużo odbyło się zlotów Morsów, zarówno o charakterze ogólnopolskim jak i międzynarodowym. Jedną z większych tego typu imprez był XII Międzynarodowy Zlot Morsów w Mielnie, w którym uczestniczyło aż 81 klubów z całej Polski oraz Morsy z Hiszpanii, Niemiec, Czech, Danii, Szwecji i Ukrainy, w sumie z 10 krajów europejskich. Impreza trwała 3 dni, a w tym czasie odbywały się zawody sportowe na wesoło oraz podjęto próbę pobicia rekordu Guinnessa w ilości osób jednocześnie kąpiących się w lodowatej wodzie. Próba wprawdzie nie powiodła się, ale do wody weszła mimo to imponująca liczba odważnych pływaków, 1799 osób. Dla porównania, miesiąc wcześniej podczas podobnej próby na plaży w Kołobrzegu zgromadziło się 1300 osób, które następnie weszły do Bałtyku. Biorący udział w biciu takiego rekordu uczestnicy muszą wytrwać w wodzie min. 15 minut.

Morsy podczas zlotów nie tylko poprzestają na moczeniu się, ale odbywają wspólne zajęcia ruchowe, parady ulicami miasta czy kąpiele w baliach. Popularne są również wspólne zabawy przy muzyce i występy zespołów. Wielu Morsów przybywa na organizowane imprezy z osobami towarzyszącymi, które kibicują im w tym widowiskowym sporcie.

Podobne duże zloty Morsów odbywają się także w innych kurortach nadmorskich jak Koszalin i Puck oraz na Mazurach, w Augustowie, a najbliższy zapowiadany jest na sobotę 7 marca na Helu.

Tagi:

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *