Alpy na topie: narciarze ruszyli na biura podróży

Sty 15, 2015 przez

Narciarstwo

Skistar Trysil (flickr)

Ten sezon narciarski zapowiada się rekordowo pod względem ilości wykupionych wyjazdów w Alpy. Tegoroczna zima w kraju zapowiada się bardzo kapryśnie, więc narciarze jadą tam, gdzie znajdą dobre warunki do uprawiania swego ulubionego sportu.

Jeden z większych touroperatorów Travelplanet.pl opublikował raport, z którego wynika że liczba turystów wybierających się na zorganizowane narciarskie wyjazdy w Alpy wzrosła tej zimy o ponad 23 procent w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. Podstawową przyczyną wzmożonego zainteresowania tym kierunkiem była bardzo mało śnieżna zima w Polsce w ubiegłym roku. Wtedy też wiele osób po raz pierwszy wybrało się na narciarski urlop do któregoś z krajów alpejskich, a ich spostrzeżenia z wizyty na tamtejszych stokach zaowocowały decyzją o ponownym wyjeździe również w tym sezonie.

Najpopularniejszym kierunkiem, który wybierają nasi narciarze są Włochy, ten kraj przyciągnął aż 56,7 procent Polaków, a na drugim miejscu znajduje się Austria – 33,6 procent. Z racji dobrej infrastruktury drogowej na terenie tych państw, zdecydowana większość, aż 84 procent polskich turystów wybiera się tam własnym środkiem transportu.

Ciekawostką jest zwiększenie budżetu na taki wyjazd. W ubiegłym roku średnio przeznaczano kwotę 1375 zł, a w tym sezonie jest to już 1600 zł. Świadczy to o wzroście zamożności Polaków i większych oczekiwaniach dotyczących standardów zarówno utrzymania stoków narciarskich, szerokiego wyboru tras zjazdowych jak i odpoczynku po nartach w lepszych pensjonatach. Świadczy o tym również liczba turystów wykupujących pobyty z całodziennym wyżywieniem. W ubiegłym sezonie takie wyżywienie wykupywało 5 na 10 gości, a w tym sezonie 6 na 10.

Polscy narciarze wyjeżdżają też w Alpy coraz wcześniej. Systematycznie rośnie liczba osób rozpoczynających sezon na początku grudnia, a także jeszcze przed feriami. Polskie ośrodki narciarskie są w znacznym stopniu uzależnione od aury, a ta nie jest dla nich zbyt łaskawa w ostatnim czasie.

Tagi:

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *